Wirtualna podróż do Ziemi Świętej

    10 października Wspólnota III Zakonu Franciszkańskiego zaprosiła ojca franciszkanina Lidiana Strzedułę – wieloletniego przewodnika pielgrzymek do Ziemi Świętej. W spotkaniu mogli uczestniczyć wszyscy zainteresowani tym tematem. Ojciec Lidian  przybliżył zebranym topografię Izraela. Wraz z prowadzącym wybraliśmy się w ekscytującą, wirtualną podróż. Odwiedziliśmy Tyberiadę, zobaczyliśmy Jezioro Galilejskie. Podziwialiśmy też Górę Błogosławieństw  ze znajdującym się tam pięknym kościołem. Byliśmy w miejscu cudownego rozmnożenia chlebów (m. in. Mk 6,32-34). Zwiedziliśmy Kościół Prymatu świętego Piotra. Zobaczyliśmy rekonstrukcję miasta żydowskiego z I w. n.e. Zwróciliśmy uwagę na lekkie, zbudowane z gałązek dachy, które łatwo można rozmontować (co skrzętnie wykorzystali przyjaciele pewnego paralityka… (Mk 2, 4)). Byliśmy też na targu rybnym w Magdali. Odwiedziliśmy ponadto dom świętego Piotra w Kafarnaum (jego teściowej niestety nie zastaliśmy, po uzdrowieniu (Mt 8, 14-17) podobno stała się jeszcze bardziej żywotna…). Zajrzeliśmy do ruin synagogi z czasów Pana Jezusa. Widzieliśmy dobrze zachowaną łódź rybacką z tamtej epoki (jej niewielkie gabaryty uświadomiły nam, że mogła się ona szybko napełnić wodą i zatonąć. Apostołowie naprawdę  mieli się czego bać. Nie może nas dziwić, że tak energicznie budzili Jezusa (Mt 8, 23-27). W Nazarecie dziwiliśmy się, że coś dobrego może pochodzić z tego miasta (por. J 1,46). Najpierw z oddali ujrzeliśmy kopułę Bazyliki Zwiastowania. Potem zwiedziliśmy ten piękny, dwukondygnacyjny kościół. Szczególnie zauroczyła nas Grota zwiastowania stanowiąca część domu Najświętszej Maryi Panny.  To tutaj Słowo stało się Ciałem (J 1,14). Później zachwyciło nas surowe piękno Pustyni Judzkiej. Widzieliśmy też Jordan i (położony w Jordanii) kościół świętego Jana Chrzciciela. Duże wrażenie wywarły na nas ruiny Jerycha (ależ moc musiały mieć te trąby…(Joz 6, 1-20)). Wszyscy mieliśmy ochotę wykąpać się w Morzu Martwym (dodatkowo zachęcił nas do tego fakt, że nie da się w nim pójść na dno). Zobaczyliśmy majestatyczną górę Nebo, z której Mojżesz zobaczył Ziemię Obiecaną (Pwt 34, 1). Kontemplowaliśmy piękno prawosławnego monastyru na Górze Kuszenia. Próbowaliśmy wejść w duchowość zamieszkujących go mnichów gorliwie naśladujących post i modlitwę Syna Człowieczego (np. Łk 4, 1-13 i inne). Odwiedziliśmy też Dom Chleba (Bet Lechem) w Górach Judzkich. Tam zwiedziliśmy Bazylikę Narodzenia z piękną Grotą i Żłóbkiem. Następnie wraz z Chrystusem wjeżdżaliśmy do Jerozolimy podziwiając panoramę miasta, jaka prawdopodobnie roztaczała się także przed Jego oczyma (J 12, 12-16 i Łk 19, 20-37). Byliśmy w Bazylice Bożego Grobu, którą opiekuje się całe mnóstwo kościołów chrześcijańskich: prawosławni, grekokatolicy, katolicy, Ormianie, Etiopowie (na szczęście sam grób jest …PUSTY (Mk 16, 1-8)). Zajrzeliśmy do Kaplicy Znalezienia Krzyża – gdzie według tradycji matka Konstantyna Wielkiego – święta Helena miała odnaleźć tę bezcenną relikwię. W milczeniu patrzyliśmy na pękniętą w momencie śmierci Chrystusa skałę Golgoty (Mt 27, 51). Na zakończenie przemierzaliśmy jeszcze stoki Góry Oliwnej szukając śladów znajdujących się tam w starożytności tłoczni. Ubolewaliśmy też, wraz z Jezusem, nad tragicznym losem Świątyni Jerozolimskiej przy urokliwym kościółku „Dominus flevit” (Łk 19, 41-44).

Ubogacona slajdami opowieść ojca Lidiana wyzwoliła w wielu z nas pragnienie, by jeszcze głębiej, tym razem już z autopsji poznawać i dać się przeniknąć Ziemi Świętej – Piątej Ewangelii.

Copyright © 2012 ThemeBlossom.com. All Rights Reserved